Sky’s the limit

Czyli pomysł na świetny prezent urodzinowy dla miłośników latania

DSC_0594a

W sobotę 19 września  z okazji jubileuszu  30-lecia pobytu brata mego Macieja na tym łez padole  wybraliśmy się rodzinną ekipą na lotnisko na Bemowie.

Maciek dostał w prezencie urodzinowym od swojej niesamowicie wyrozumiałej żony zaproszenie na lot szybowcem i bardzo byłam ciekawa, jak taka impreza wygląda.

Przyjechaliśmy wczesnym popołudniem, lot był zaklepany na godzinę 13:00. Ponieważ kolejka nieco się przeciągała, połaziłam trochę po płycie podziwiając te wszystkie skrzydlate pudła, które mimo mojej znajomości fizyki (skromnej, ale zawsze coś) wciąż są w jakiś sposób nieogarnialne, kiedy unoszą się same w powietrzu niosąc swoich pasażerów. I nie spadają. Przeważnie.

Na lotnisku było mnóstwo różnych modeli szybowców

Chociaż inne maszyny także się pojawiały tu i ówdzie

(pojęcia nie mam, co to za kurdupel)

i jeden samochód, który dowoził linę od wyciągarki po każdym starcie

Zanim Maciek doczekał się na swoją kolej patrzyliśmy jak starują inni uczestnicy. Muszę przyznać, że bebechy się przewracają i nogi robią się miękkie jak się na to patrzy z bliska.

Te szybowce, które startują za pomocą wyciągarki wzbijają się gwałtownie w powietrze, jak wystrzelone z procy. Te, które wyprowadza w górę samolot wznoszą się dużo łagodniej. To już co kto lubi, mnie musieliby najpierw uśpić, żeby wepchnąć do któregokolwiek z nich:)

Wreszcie przyszła Maćka kolej.

dokładne oględziny… odpadnie, nie odpadnie…

modne wdzianko

no i w końcu pora się ładować do wąskiej drewnianej puszki

z drobną pomocą (hmm, gdzie ten pan grzebie?)

zamykamy puszkę

i startujemy (póki co można zobaczyć na youtube, później to poprawię)

Filmik ze startu

podczas lotu Maciek też nakręcił krótki film z góry

Filmik z powietrza

i wreszcie wylądował bezpiecznie

:)

Jeżeli macie wśród rodziny lub przyjaciół fanów mocnych wrażeń, polecam taki właśnie prezent:) Niebanalne wrażenia, no i wspomnienia na całe życie:)

 

Więcej zdjęć w Galerii: 2015.09.19 Lotnisko Bemowo

 

 

 

 

 

3 myśli na temat “Sky’s the limit”

  1. Dziękuję Ci, o zupełnie nieznana mi autorko tego bloga, za bardzo malowniczy obraz tego sympatycznego wydarzenia ;). Myślę, że będę tu często wracał.

  2. uważam że,w związku ze zbliżającymi się wyborami to ostatnie zdjęcie jest przejawem dużej odwagi [lub nierozwagi].

Możliwość komentowania jest wyłączona.